Facebook

Gdzie ci mężczyźni??? …

By on maj 10, 2014 in Inspiracje, Spontaniczne | 0 comments

Sobotni poranek – 8.30 – osiedlowy sklepik – mała kolejka – 5 osób z czego 5 kobiet (?). Młode kobiety, żony, mamy pędzą do sklepu po świeże bułeczki dla swoich mężczyzn… a ja się pytam „gdzie ci faceci?” … może leżą z brzuchami do góry w swoich łóżkach, chrapiąc wniebogłosy. Wizja ta, tak mnie ruszyła, że aż mną zatrzęsło. No tak bo sobota, bo  rano, bo po całym ciężkim tygodniu pracy. Do tego większość nauczona przez swoje mamusie, że to kobieta rano po bułeczki leci, później serwuje „Panu” wykwintne śniadanie. Przypomina mi się pewien demotywator ze słynnej już wkurzającej strony… kobiety idą z ciężkimi siatami, ręce im się łamią pod ciężarem zakupów i do tego dopisek: „Polki – najbardziej niedocenione siatkary”. Nie jestem zagorzałą feministką, lubię jak facet przykręci śrubkę, wbije gwoździa, pogrzebie w aucie, usmaruje się tym smarem po łokcie, to takie męskie, fajne. Od razu przed oczami staje mi słynny polski hydraulik z kluczem w dłoni. Esencja męskości. Tylko czy esencją kobiecości są te wypełnione po brzegi siaty, mop w ręce i gumowe rękawiczki? Czy ten 200% obraz męskości, nie mógłby czasem łaskawie wstać wcześniej ze swojego królewskiego łoża, pójść jak człowiek po te bułki i zaserwować swojej kobiecie wykwintne śniadanie? Albo nawet nie wykwintne, wystarczy zwykłe, pospolite, nawet kanapką z szynką nie pogardzę! Panowie, do roboty! Liczą się czyny, a nie jakieś tam fiołki i róże… I może ten post spełniłby swoje zadanie, gdyby zaglądał tu jakiś facet, ale oni od takich trzymają się z dala. Oczywiście istnieją wyjątki od reguły, nie każdy facet jest taki i bla bla bla… na całe szczęście! Coraz więcej mężczyzn działa jak trzeba. I honor uratowało dziś to, że chociaż sprzedawca był facetem… Jednak statystyka dzisiejszego poranka mówi sama za siebie – 1 facet na 6 osób zwlekł się dziś z łóżka. A mój dalej śpi – i co z nim zrobić?…   Fot. Polska Izba Turystyki we...