Facebook

Tylko krowa nie zmienia poglądów

By on sty 28, 2015 in Inspiracje, Spontaniczne | 1 comment

Share On GoogleShare On FacebookShare On Twitter

Jestem matką,  nie wcinam trawy i nie wyleguje się na polanie kręcąc ogonem. Nie jestem krową więc zmieniam poglądy… czasem nawet z dnia na dzień. I dobrze mi z tym. Już to zaakceptowałam.

 

Moje zdanie na tematy związane z rodzicielstwem i wychowaniem dzieci zmieniły się diametralnie odkąd zostałam mamą. Każdy chyba wie, że zwykle najwięcej doradzają ci co nie mają dzieci. Chyba powinnam się wstydzić, bo  ja też się wymądrzałam. Sama przed sobą przyznaje, że czasem wkurzały mnie dzieci bawiące się tam gdzie „nie wolnooo”. Grzeczne dzieci były the best. Nie hałasowały i nie rozrabiały….

Niegrzeczność kojarzyła mi się z czymś złym, brakiem granic i brakiem odpowiedniej reakcji.

Dziś trochę się zmieniło. Dziś akceptuję tą „niegrzeczność” mojego syna, uwielbiam jak demonstruje swoje prawdziwe oblicze :D, staram się (!) go wtedy słuchać i akceptować jego zdanie. Bo tak czuję, że tak jest ok.

 

IMG_1204

 

Jak krzyczy to jeśli ma powód, lub próbuje coś mi przez to przekazać, to niech krzyczy, jak stara się wdrapywać na krzesło to mu kibicuje, jak rozwala jedzenie… dopiero uczy się życia. Uwielbia sprawdzać gdzie jest granica, patrzeć jak jedzenie spada, a woda chlapie na boki i rozpryskuje się, lądując nawet na ścianach, ale to przecież nie koniec świata. Mam nadzieję, że dzięki temu wyrośnie na pewnego siebie, niezależnego człowieka.

 

IMG_0536

 

 

Temat tabu nr 2 – spanie z dzieckiem

Spanie z dzieckiem to też trudny temat wśród mam lub nie-mam, bo wywołuje totalnie skrajne opinie, jedne nie śpią od 1 dnia, inne śpią całe lata.  Zdania od „tak, śpijcie  razem jak najdłużej, pielęgnujcie bliską relację między Wami”, do „absolutnie odpada!”. A ja uważam, że najlepsza jest równowaga i tak, żeby wyśrodkować potrzeby jednej i drugiej strony. Spanie z dzieckiem? Ok, ale oczywiście nie dla wszystkich, bo niektórzy nie potrafią się wyspać z wiercipiętą u boku, ja też czasem nie mogę, on też – więc śpimy trochę tak, trochę tak 😉 tacy zmienni jesteśmy! Ogólnie założenie jest takie, że łóżeczko ma swoje, ale jeśli nie chce akurat w nim być, a tym bardziej spać to jest z nami. Jeśli my chcemy być z nim bo mamy deficyt bliskości 😉 to też jest.

 

IMG_1306

 

Harmonia w rodzicielstwie to chyba najlepsza recepta na wszelkie obawy. I mimo, że my matki mamy tyle wątpliwości, który system czy model wychowania jest najlepszy to i tak będzie dobrze, jeśli będziemy postępować zgodnie z własną intuicją, sercem, rozumem… Usłyszałam kiedyś ważne zdanie: „Każdy model wychowania jest dobry, jeśli nie jest podszyty lękiem, a miłością”. Na początku się wzburzyłam, ale później zrozumiałam tego istotę. I już tak się nie przejmuje gdzie na prawdę jest racja ;).

Bądź sobą, miej swój własny”styl wychowania”, bez względu na to co myślą o tym inni…

 

 

1 Comment

Submit a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *