Facebook

Pomysł na biznes – fryzjer dla dzieci

By on maj 16, 2014 in Inspiracje, Spontaniczne | 4 comments

Fryzjer dla dzieci – to dopiero pomysł na fajny biznes. Krzesełko na którym siedzi maluch – w kształcie autka, przed nim lustro, mały telewizorek z bajkami, wszystko kolorowe, ładne, przyjazne. Obok kącik zabaw – zabawki, klocki, domki do wchodzenia, kulki. Fryzjerka wita malucha z uśmiechem. Szybkimi ruchami robi rach-ciach i fryzura na małej główce gotowa 😉 Po obcięciu dzielny zuch otrzymuje paczuszkę herbatników i dyplom fryzjerskiego wtajemniczenia  z kosmykiem włosów. W sumie jakieś 10 do 30 minut = 29 zł. Nie majątek, a wszyscy zadowoleni. Obeszło się bezboleśnie i jest super pamiątka! I o to właśnie chodzi.         To co najbardziej cenię, zresztą nie ja jedna – to obsługa. A jak jeszcze dojdzie do tego tzw. efekt WOW, czyli usługodawca postara się mnie jeszcze czymś pozytywnie zaskoczyć, to już w ogóle super! Małe herbatniczki i dyplomik – niby nic – a jednak znaczą. Ktoś o kimś pomyślał, postarał się, dał coś ponad…I pomysł na biznes się sprawdza, bo fryzjer na zapisy, kilka dni czekać trzeba, dzieciaków pewnie od groma.         Oto efekt naszej pierwszej wyprawy 😉                         Wizyta i zdjęcia zrobione w: Lucky Look...

Gdzie ci mężczyźni??? …

By on maj 10, 2014 in Inspiracje, Spontaniczne | 0 comments

Sobotni poranek – 8.30 – osiedlowy sklepik – mała kolejka – 5 osób z czego 5 kobiet (?). Młode kobiety, żony, mamy pędzą do sklepu po świeże bułeczki dla swoich mężczyzn… a ja się pytam „gdzie ci faceci?” … może leżą z brzuchami do góry w swoich łóżkach, chrapiąc wniebogłosy. Wizja ta, tak mnie ruszyła, że aż mną zatrzęsło. No tak bo sobota, bo  rano, bo po całym ciężkim tygodniu pracy. Do tego większość nauczona przez swoje mamusie, że to kobieta rano po bułeczki leci, później serwuje „Panu” wykwintne śniadanie. Przypomina mi się pewien demotywator ze słynnej już wkurzającej strony… kobiety idą z ciężkimi siatami, ręce im się łamią pod ciężarem zakupów i do tego dopisek: „Polki – najbardziej niedocenione siatkary”. Nie jestem zagorzałą feministką, lubię jak facet przykręci śrubkę, wbije gwoździa, pogrzebie w aucie, usmaruje się tym smarem po łokcie, to takie męskie, fajne. Od razu przed oczami staje mi słynny polski hydraulik z kluczem w dłoni. Esencja męskości. Tylko czy esencją kobiecości są te wypełnione po brzegi siaty, mop w ręce i gumowe rękawiczki? Czy ten 200% obraz męskości, nie mógłby czasem łaskawie wstać wcześniej ze swojego królewskiego łoża, pójść jak człowiek po te bułki i zaserwować swojej kobiecie wykwintne śniadanie? Albo nawet nie wykwintne, wystarczy zwykłe, pospolite, nawet kanapką z szynką nie pogardzę! Panowie, do roboty! Liczą się czyny, a nie jakieś tam fiołki i róże… I może ten post spełniłby swoje zadanie, gdyby zaglądał tu jakiś facet, ale oni od takich trzymają się z dala. Oczywiście istnieją wyjątki od reguły, nie każdy facet jest taki i bla bla bla… na całe szczęście! Coraz więcej mężczyzn działa jak trzeba. I honor uratowało dziś to, że chociaż sprzedawca był facetem… Jednak statystyka dzisiejszego poranka mówi sama za siebie – 1 facet na 6 osób zwlekł się dziś z łóżka. A mój dalej śpi – i co z nim zrobić?…   Fot. Polska Izba Turystyki we...